nacia1 blog

Twój nowy blog

wydaje mi się, że CIę kocham. Jesteś dla mnie dobry, dajesz mi wszystko. Nic więcej mi nie trzeba,a jednak co jakiś czas myślę o kimś innym. Rozstaliśmy się ponad 3 lata temu. Nie ma świąt, ważnych dni, rocznic urodzin w których nie myślałabym o NIM…
Odezwij się, daj Mi znać, że wciąż o mnie myślisz… Wszystko może być inaczej….

KOCHAM CIĘ…naprawdę.

come back

1 komentarz

tyle lat mineło jak jeden dzień. Wydawać by się mogło, że napisałam ostatnią notkę wczoraj. W rzeczywistości kilka lat temu. Zwykły blog a dzięki niemu tyle się zmieniło. Poznałam naprawdę fajnych ludzi i zyskałam przyjaciółkę:) To tutaj wymieniałyśmy się pierwszymi myślami, wspomnieniami,emocjami. A to za sprawą jednego człowieka, który zainspirował mnie do założenia bloga. Adam Małysz- można powiedzieć ojciec naszej przyjaźni:P Nasz idol od którego się wszystko zaczeło. Wspólne oglądanie konkursów, komentowanie, wspólna radośc i smutek po nieudanym skoku…. a wszystko razem. hmm powiem szczerze, że jestem w szoku. Teraz się spotykamy, bardzo często gadamy. Nigdy nie myślałam o blogu jak o czymś co zmieniło moje życie. A zapewniam, że tak się stało ( buuziaki dla Anii:*:) która Dopiero dzisiaj przypomniała mi o tym internetowym dzienniku .Dlatego też narodził się pomysł, aby wrócić do korzeni i zacząć pisać od nowa… może się uda?:)

Nie piszę notek, zresztą to widać:) wstąpił we mnie jakiś leń i nie chce wyjść:( Kiedy chce coś napisać, siadam i nie mogę, bo mi się nie chce. mam jednak nadzieje, że z wiekiem mi przejdzie:P
teraz wydarzyła się taka okazja(Skoki),że troszeczkę o tym napiszę, bo to mnie uskrzydla i z chęcią o tym opowiadam:)

A więc:
Jak wcześniej mówiłam ten wyjazd stał pod dużym znakiem zapytania. Powód? kasa…kiedy rodzice oznajmili mi,że jednak w tym roku nie pojedziemy, bo nie ma biletów itp…udiadłam i wbrew swojej woli zaczełam…płakać. Rodzice widząc dziecko w takim stanie , ulitowali się nad nim i oznajmili,że pojedziemy, ale będziemy stać pod skocznią…Oczywiście od razu dziecko się zgodziło, bo lepiej tak niż wcale:D

Zabraliśmy też kuzyna i w czwartek a właściwie w piątek o 3 rano wyruszyliśmy w podróż. Droga w zasadzie ku naszemu zdziwieniu była pusta,więc byliśmy wcześnie. Nie mieliśmy zakwaterowania, tak więc po wjeździe do Zakopanego zaczeliśmy szukać jakiejś kwatery. Znaleźliśmy pokoik nawet blisko skoczni, nie był rewelacyjny, ale nam zależało,aby było blisko:)
tego samego dnia pojechaliśmy do Białki Tatrzańskiej na stok, w godzinach wieczornych było juz pusto, wydaje mi się, że to z powodu kwalfikacji. My sobie je odpuściliśmy i mogliśmy pojeździć. na stoku spędzilismy ok 6 godzin. przetestowałam swój prezent gwiazdkowy. muszę przyznać, że fajnie mi się jeździło, tylko wiązania się ciężko odpina:( jednak myślę, że z deską nadajemy już na tych samych falach:P Co prawda jako jedyna z rodziny się wywaliłam i to aż 3 razy,ale oni jeździli na nartach więc to się nie liczy:P Wymęczeni pojechalismy do domu. Od razu poszliśmy do właścicielki,aby dała nam telewizor, bo chcieliśmy znać wyniki kwalfikacji, przyniesliśmy go do pokoju, ale nie działał, dała nam drugi też nie działał:( na szczęście o wynikach powiadomili nas zawsze niezawodni babcia z dziadkie, którzy też trzymali kciuki, nagrywali i oglądali w warszawie:) Okoła godz.23 coś nam odbiło i postanowiliśmy iść zobaczyć skocznie jak jest przygotowana itp. idziemy ulicą i przechodzimy koło COS-u(tam mieszkali skoczkowie)heh i jakieś panienki w miniówach gadają z ochroniarzem, że chcą wejść. buhaha panienki rozczarowane musiały wrócić do domu. Przechodząc pomiędzy drzewami zauważyliśmy, że ktoś na sali gimnastycznej ćwiczy(to przypominało grę w piłke). niestety niewiem kto grało, bo przez te szyby nie było nic widać a to było daleko:( potem poszliśmy na skocznię i z daleka pomyliliśmy wyciąg ze skocznią(na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że skocznia nie była oświetlona i nie było jej widać). Na miejscu zastanawialiśmy się gdzie stanąć. mielismy 2 miejsca do wyboru przed telebimem na wprost skoczni czy na polanie gdzie jest duża przestrzeń i wszystko rewelacyjnie widać. Po obejrzeniu wszystkiego wracaliśmy. W pewnym momencie Natalka zauważyła postać Adasia w sniegu(plakat reklamujacy jego książkę na grubej, tekturowej okładce o wielkich wymiarach)stwierdziłam, że to bezpańskie więc wziełam:D hehe ludzie się dziwnie patrzyli,bo to naprawdę było wielkie. Po powrocie wsadziłam go do samochodu, aby odtajał i nie spłynął razem z wodą:D
Wykończeni poszliśmy spać:)

29.1.2005
Wstaliśmy dosyć późno ok. 9:30 od razu się ubraliśmy bardzo ciepło.Zabraliśmy swoje ekwipunki flagi, szaliki itp i wyruszyliśmy. po wyjściu z domu od razu odczulismy tą atmosferę, wszędzie ludzie ubrani na biało-czerwon,wszędzie dało się słyszeć trąbki i śpiewy:)Szliśmy niestety okrężna drogą , więc na samym początku już troche zmarzźliśmy. podrodze kupiliśmy jeszcze plakietki i małe pamiątki z PŚ.Doszliśmy na miejsce i okazało się, że miejsca na przeciwko skoczni są już zajęte(a było naprawdę wcześnie jak na wieczorny konkurs):( musielismy stanąć trochę styłu. W pewnym momencie wybuchła panika, wszyscy zaczeli krzyczeć i uciekać, zauważylismy ogień więc też szybko odeszlismy kilkanaście metrów dalej.widzielismy ogień przy pewnym stoisku z grillem. To była butla z gazem. Ochrona szybko wezwała straż pożarna.A mój tata pobiegł szybko zająć miejsca, troche sie o niego balismy, mówilismy, żeby nie szedl, a on poszedł. Dzięki temu mieliśmy miejsca, bo ludzie uciekli:D Straz pożarna przyjechała szybko i zaczeli to gasić, aby nie wybuchło. potem spiker żartował, że jest tak gorąca atmosfera, że się coć zapaliło^^Zostało jakieś 4h. do rozpoczęcia konkursu i naprawdę już zamarzalismy było –18 stopni!!naszczęście chodzli ludzie, ktorzy w baniakach ,mieli gorącą czekoladę i rozdawali ją za darmo, wielkie dzieki wam:*lwszyscy sobie z nich żartowali i robili foto:) bylismy przy samych barierkach więc co chwile kręcili się tu fotoreporterzy. A facet który stał kolo mojej mamy , jak zobaczył jakiegoś fotoreportera, albo kamerzyste krzyczal: tutaj kręćcie, tu są dzieci już tyle godzin stoją i pokazywał na nas:) Posłuchali się, ale wywiad nakręcili z …moim tatą:P powoli zbliżaliśmy się do serii próbnej i zaczeli zjeźdżać się zawodnicy:) Okazało się, że niektórzy zrobili sobie trening np. niemcy nie jechali samochodem a…biegli za nim tak jak Janda:) Kiedy z Uhrmanem szła ta kobieta z Niemczech (blondynka), która z nimi wszędzie jeździ chyba ktoś się chciał na nich rzucić, bo ochrona złapała i pobiła takiego typka, potem go koło nas prowadzili i widziałam jak się wyrywa, a był cały zakrwawiony…idiota:(
Zaczął się konkurs ,atmosfera jak co roku niesamowita, ale bardziej oziębła niż w zeszłym roku. Zaczelismy śpiewać, skakać spiker mówił, że 2 lata temu Adaś był dwa razy 3, w zeszłym roku był 2razy 2 to w tym roku przydałoby się aby był 2 razy pierwszy:D Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami, zaczełam płakać nogi mnie strasznie bolały z zimna, myślalam że zemdleje,ale chciałam wytrzymać do skoku Adasia,a zostało jeszcze 15 skoczków…na szczęście mama zauważyła co się ze mną dzieje i zabrała mnie do kawiarni. Nogi mnie tak bolały, że każdy ruch sprawiał mi ból, ale doszłam. chwile posiedzialam przy kominku(2-3 min)i wyszłam aby zdążyć na skok Adasia:)Wrociłyśmy na miejsce, ale strasznie trudno było się przepchać przez ten tłum ludzi.Moje cierpienie wynagrodził mi Adaś kiedy to skoczył bardzo daleko:) ryk na skoczni był nie do opisania, a kiedy Ahonen skoczył krócej to juz wogóle.Wszyscy skakali (o ile mogli)do góry. Jednak my szybko poszliśmy do tej kawiarenki, bo jak się okazało nie tylko ja zamarzłam. potem czekalismy dokładnie 30min. w kolejce do toalety. Przyszliśmy na 20 skoczków drugiej serii. Nie wrocilismy tam na nasze miejsce,ale poszliśmy na polane i żałowalismy, że nie byliśmy tu podczas 1 serii mnóstwo ludzi a na dodatek rozpalili ognisko:D A tam stalismy pod telebimem, gdzie puszczane były…reklamy!!tutaj można było skakać i śpiewać, zaczeła się prawdziwa zabawa:D aż nadeszła kolej Adasia jak zwykle wszyscy się darli widziałam nawet faceta, który wtym momencie zaczął kleczeć i się modlić(wiara czyni cuda:D). Adaś wtedy skoczył bardzo daleko, wszyscy byliśmy pewni, że to jest najdalszy skok konkursu, kibice odpalili race , tańczyli ,całowali się,obejmowali. Jednak został Roar, skoczył, ale bliżej wszyscy byliśmy pewni zwycięstwa, krzyczelismy, aż nagle spiker powiedział po jego skoku,ze jest pierwszy wszyscy osłupieli, a po chwili dodał razem z Adasiem!!!! i na nowo zabawa i płacz(przynajmniej mój:D) Sztuczne ognie, wulkany na skoczni, potem hymn norweski a potem Polski wszyscy spiewali jak najgłośniej. Denerwowali mnie ludzie, którzy podczas hymnu nawet nie staneli w miejscu! Czy oni wogóle szanują barwy albo hymn narodowy:/?Z powrotem mieliśmy iść na Kropówki, ale stwierdziliśmy, że zamarzamy i wracamy do domu. Po drodze można było usłyszeć piosenki takie jak:
lalalalalala
podzielone równo,
Adasiowi złoto,
A Jennemu gówno:P

Kiedy odpoczelismy i ogrzalismy , postanowilismy wrócic do zabawy i pojść na Krupowki. Tam zabawa trwała w najelepsze. Postanowilismy coś zjeść, ledwo co weszlismy do „Stek Haty” a znalezienie miejsca graniczyło z cudem, jednak mój niezawodny tata coś wykąbinowałJ Zajelismy miejsca zjedliśmy i mielismy już wychosdzić kiedy mój tata zorientowal się, że nie ma telefonu. Ukradli mu telefon i to w tak szczęsliwym dniu, ja to bym takiemu ręce poucinała:/ W złych a zarazem dobrych humorach wróciliśmy do domuJ

30.1
Po wczorajszym dniu postanowilismy na skocznie pójśc późno tuż przed rozpoczęciem treningu. Tak też zrobilismy. Strasznie się zdenerwowałam, bo wszystko co kupiłam poprzedniego dnia , dzisiaj było już prawie dwa razy tańsze:/
Znowu przechodzilismy koło CoS-u patrzymy a tu tłum ludzi podchodzimy a tu jakiś samochod wyjeżdżał nawet nie wiem Z kim:/ poczekalismy tam chwile a tu biegnie Janda mój kuzynek szybciutko fotke zrobił i zszedł mu z drogi, bo nawet się nie zatrzymał, potem pobiegł , normalnie wmieszał się w tłum, biegl tak jakby po Krupówkach wsród kibiców, potem widzialam jak jakies dziewczynce dał autograf i się zmył. Byłam w szkoku, bo nawet nie podejrzewałam, że ich spotkam, byłam nie przygotowana :nie miałam kartki ani długopisu:/ na szczęście Jarek miał aparat.
Chwilkę jeszcze poczekalismy patrzymy a zatrzymał się Romoren.Rozdawał autografy ja co? Tylko podeszlam i się patrzyłam, potem dostrzegłam, że ma markera w ręku to podeszłam, i dalam flage aby na fladze się podpisał, ale oddał markera:/ za to mam ładna fotke z bliska. Wybranym mogę je przesłać:D jak już szlismy dalej jechALI Niemcy,strasznie wolno, bo przed nimi stał tlum. Mój kuzynek skorzystał z okazji i podbiegł robić fotki hehe Uhrman nawet się uśmiechnął i zaczął pokazywac rożne miny, ale na zdjęciu są drzewa,odbite od szyby,ale jak ktoś się przyjży to go zobaczyJ
Poszlismy na polane, znaleźlismy so0bie miejsce, tak aby wszystko widzieć, udało się też zobaczyć kawałek telebimu^^. Kiedy rozpoczeły się zawody, dj puścił nam We are the champions po japońsku heheh niby japończycy to przysłali, bo nie mogli przyjechać hehe dawno tak się nie śmiałam jak z tego:D polecamJ nagle jakaś pani zaczeła się przepychać przed nas , staneła przed nami i przy każdym skoczku krzyczała: Siadaj, siadaj!!!! Obojętnie kto by nie skoczył to: siadaj, siadaj ktoś skoczył bardzo daleka a ona -no nie to jakiś idiota!! Przede mną stał taki chłopak z flagą fińską. I kiedy powiedziała po skoku któregoś z finów , że jest glupi itp
Wkurzyłam się razem z nim i zaczełam mówić: bardzo ładnie, szkoda , że dalej nie skoczył itp. A tamten chłopak ja ochrzanił. Potem powiedziała na głos: że nikt nie czuje atmosfery skokow i nikt nie umie kibicować tak jak ona:/ dalej krzyczała siadaja a my :leć:D Zbliżał się skok Adasia, to powiedziała mi, żebym nie machała flagą, bo ona nie widzi.przestałam machać flaga na skoczka przed Małyszem , a Gdy Adaś skakał zaczełam jej ta flaga machać tak aby nie widziała:D nic nie powiedziała, zamkneła się na jakiś czas ,słyszalm tylko, jak mówiła,że nie widziała:P Po pierwszej serii Adaś miał taką przewagę, że atmosfera zwycięstwa udzieliła się wszystkimJ W czasie przerwy poszliśmy na herbatkę, bo tu nie było już czekolady:/
Wróciliśmy na początek drugiej serii, tego nie da się opisać tam trzeba być. Skok Adasia równie daleki jak w pierwszej serii, tym razem nie ma wątpliwości jest tylko jeden zwycięzca-Adaś i grany będzie tylko jeden hymn-Polski. Tym razem nie tylko ja płakałam i skakałam, ale tak jak wczoraj większośc ludzi nie uszanowała hymnu. Mimo, że się spieszylismy do samochodu, aby wczesniej wyjechać i nie stać w korku to stanelismy i swoje odśpiewalismy. Taki facet gadał w tym czasie przez telefon,to mój kuzynek krzyknął mu do telefonu-hymn jest!! Koles się rozłączył:D
Potem Adaś składał nam podziekowanie,my mu śpiewalismy sto lat i dziękujemy.
W czasie przerwyh pomiędzy seriami Niemcy mili nagrać 5-8 min. Film o kibicach z Polski hehe zajeło im to ponad 30 min.J
Szybciutko wróciliśmy i wyjechaliśmy byliśmy chyba jednymi z pierwszych, bo na drogach było pustoJ po drodze nawet nas pozdrawialiJ
Ok. teraz spadam,nawet nie mam czasu tego przeczytać, bo musze iśc się jeszcze spakować, bo dzisiaj wyjeżdżam do Londynu. Jeżeli napisałam jakieś głupoty to przepraszamJ reszte dopowiem po powrocieJ buziaki:* heh nie ma to jak ferie, które dzisiaj się zaczynają

PS/
Pozdrowienia dla wszystkich. Ania , Paulina w przyszłym roku jedziemy razem. Wynajmiemy jakąś kwaterę i będziemy razem mieszkać:D Tylko tym razem ma to wypalić!! Heh buziaczki dla wszystkich:* hehe już dzisiaj zbierajmy chętnych im więcej osób tym lepiejJKto jedzie?:P Przepraszam, że tyle mi to zajełeo, składam gartulacje dla tego kto przeczytał do końcaJ:*

ZAKOPANE

3 komentarzy

tutaj chyba nic nie trzeba pisać….

P.s dopiero po powrocie. mam nadzieję, że w koncu będzie mi się chciało coś napisać:) ostatnio jestem strasznie leniwa jeżeli chodzi o bloga…to chyba widać:( Pozdrowienia dla wszystkich i oczywiście macie trzymać kciuki za Adasia!!!jeżeli nie to….:P

Nowa notka

3 komentarzy

Musiałam coś napisać, bo ostatnia notka była bardzo dawno temu…. jak bedę miała czas to wszystko uzupełnię(czyli nie wiem kiedy to będzie:P)

P.s. Buziaki dla wszystkich, którzy się ich spodziewają:*

Znalazłam chwilkę czasu, bo nie mogę już się patrzeć na tą historię!!:(
Mam już dosyć. Wiem zaczne najgorzej, gdyż gorzej nie można zacząć. Szkoła…
Siedzę nad książkami cały dzień. przychodzę ze szkoły-nauka>Chodzę spać najpóźniej z całej rodziny i najkrócej śpie(a wiecie jak lubie spać:D).Dobrze, że mam bilet miesięczny, bo nie chcialoby mi się zasuwać na piechotkę:)
O oceny lepiej nie pytajcie…są i dobre i złe. na każdej lekcji mamy prawie kartkówkę z prawie wszystkich przedmiotow. jak można się tego wszystkiego nauczyć?! nauczyciele zapominają, że mamy też inne lekcje! Moj rekord to 7 kartkówek na 8 lekcji jednego dnia:(
Pzynajmniej atmosfera w klasie jest fajna:) W klasie mam super ludzi:) hehe moj kolega złamał palec u prawej ręki i nie może pisać sprawdzianów ani kartkowek. nauczyciele nie wiedzą, że jest leworęczny^^ Na kazdej lekcji się śmiejemy gdyż mam śmiesznych ludzi w klasie. Chyba założymy zeszyt ze śmiesznymi wpadkami, bo są prawie na każdej lekcji i niestety za to dostajemy prace karne….:(
Okazało się też, że Gosia(koleżanka z ławki) zna mojego sąsiada. To trochę przykre i dziwne, ale nie będę o tym pisać publicznie to tylko dla wtajemniczonych^^
W tym tygodniu nie ma pana od francuskiego więc jest trochę luźniej, ale nie wyobrażam sobie jego powrotu:(

Bylam na koncercie Safri Duo i było suuper! dawno się tak nie bawilam:( Szkoda tylko, że nie ma na ich stronie zdjęć z tego wydarzenia.Chciałabym sobie powspominać. Dowiedzialam się, że Clark opuszcza zespoł!:( bez niego to nie będzie to samo:( Clark nie odchodź!! mimo wszystko czekam na ich następny koncert w Polsce:)

bylam ostatnio w teatrze na Metrze:) Super przedstawienie. Przez takie przedstawienie polubilam teatr:) jak będziecie mieli okazje to pójdźcie. Nie pożałujecie! teraz z klasą idziemy na Romea i Julię słyszałam już świetne recenzje. Więc myślę, że bedzie warto:)

Zanim przejdę do sportu chciałam pozdrowić Merusię:* Mam nadzieje, że tu zajrzy jak będzie miała dostęp do internetu:) trzymaj się kochanie:* dzięki za liścik mój już jest w drodze:) Pozdrowienia dla wszystkich dziewczyn:* pozdrów tatę i wszystkich kogo znam:) Odwiedź Boccatti(jak to się pisało?) pracuje jeszcze tam ten chłopak?? hehe właśnie znalazłam ten list, ktory miałyśmy mu zostawić 3 lata temu. Szkoda tylko, że nic nie rozumiem:( jednak mam mile wspomnienia:) A tak co tam u Ciebie? jak tam szkoła? Są bardziej wymagający niż w Polsce>? Przysłać Ci coś? jeżeli chcesz jakieś Polskie gazety, książki lub cokolwiek. powiedz prześlę:* Ok. pozdrów wszystkich:*

Anuś dzięki za liścik:) Szybciutko go dostalam:) jutro zabiorę się za odpisanie, bo teraz już nie zdąze:( trzymaj się:*

Uluś a co tam u Ciebie? hehe widziaalm co napisałaś u melki i baardzo dobrze:) nawet Ci nic nie odpowiedziała:)

O.k. A teraz upragniony przez nas wszystkich sport:)

Zacznę może od meczu Austria Wiedeń-Legia Warszawa. Miałam wcześniej o tym napisać, ale nie bylo jak:( jak już wspomniałam wcześniej Moj tatuś byl na meczu:D Specjalnie wziął urlopik z pracy:) I pojechał:) Nie opiszę tego jak przeżywał to i nam opowiadal, bo tego nie da się opisać. mowil, że nigdy nie byl na takim meczu. Nigdy wcześniej nie widział ani słyszal takiego dopingu. I mimo, że przegrali nie żałuje iż tam pojechal. Zrobiłby to jeszcze raz. najazd na Wiedeń się udał- ponad 4 tysiące kibicow Z warszawy! jak oglądałam filmiki na stronie Legii to żałowałam, że mnie tam nie bylo:( ale szkola i mój francuski:(

ostatnio Legii się źle wiedzie. Nie będę tego usprawiedliwiać brakiem trenera. teraz Legia ma ich 3 a ja ich nie rozumiem!! graja beznadziejnie, zamiast wystawiać Włodara i Sagana mogliby wstawić Dorosza i Korzyma! Napewno nie zagraliby gorzej! Bardzo lubię Włodara i Sagana, ale to co oni teraz wyprawiają…:/
ostatnio legia grała z mińskiem mazowieckim i wygrala…zaledwie 1:0 .kilka dni później II drużyna Legii m.in z Doroszem i korzymem wygrywa ten mecz z tym samym przeciwnikiem 5:2!! To jest chyba coś nie tak!!

ostatni mecz z Grooclinem. początek super, świetna oprawa! Coś niesamowitego! proszę wszystkich, ktorzy to czytają, aby weszli na
http://www.legia.warszawa.pl/multi.php
wciśniejcie początek meczu i obejrzyjcie! Warto naprawdę:) mecz mógł się podobać akcje pod jedna i drugą bramką. na mecz wybrałam się z całą rodzinką ja, mama, Sandra i tata:) było suuper:) tylko te gwizdy…Strasznie nagwizdali na Zająca, Liberdę i kilku innych. A kiedy Mila schodził z boiska kilka osob zagwizdało, ale oni gwiżdżą na samą Legię więc nie warto się przejmować. i dostał brawa!! ja bilam z całych sił. Sebastian podziękował nam za doping i zszedł z boiska. Wstydzę się za tych co gwizdali, ale on też słyszał brawa!! Sebastianie szanujemy Cię jesteś prawdziwym legionistą i mam nadzieje, że prezesi ściągnął Cię na łazienkowską!! Slyszalm też , że rozmawiają z Zającem:) Mam nadzieje, że Ci dwaj zawodnicy dojdą do Legi:) To dopiero bedzie Legia: Boruc, Zieliński, Choto,Mila, Zając, , Korzym, Dorosz i kliku z podstawowego składu:) Z trenerem Chovanacem na czele, ktory wkrotce zostanie trenerem Legii:)

W środę odbył się mecz z Gornikiem Zabrze:) wygraliśmy 2:1 ale gralismy beznadziejnie!! Kilka razy chciałam wyjść ze stadionu! Zresztą tata teżJ jeżeli obrońca- Jóźwiak strzela gola to już jest naprawdę źle!!:/ brawo dla MarkaJ nie było żadnej oprawy gdyż szykujemy się na PolonięJ Wtedy dopiero będzie oprawaJ Już nie mogę się doczekaćJ

Właśnie znalazłam wszystkie swoje listy do sportowców i wiersze o nichJ prawie się popłakalam…ile w nich miłościJ jednak nigdy nie zostanął wysłane…a moje wnuki będą się ze mnie śmiać…jaka to ich babcia byłaJ hehe wyobrażacie sobie babcię, która chodzi na mecze?J

Co do Polski to idzie nam całkiem nie źleJ mam nadzieje, że u siebie też wygramyJ Słyszałam, że mecze odbędą się na Łazienkowskiej więc obecność moja i taty obowiązkowaJ nawet uzgodniliśmy, że znowu pojedziemy pod hotelJ nareszcie ten Listkiewicz zrozumiał, gdyż na Śląskim nie ma ostatnio dopinguL A kAdrowicze sami mowili, że uwielbiają grać w Warszawię więc postaramy się udowodnić, że jesteśmy najlepsiJ W końcu nie długo będzie tu stadion narodowyJ już zatwierdzili budowęJ wystarczy poczekać do 2006rokuJ I zapraszam do Warszawy na trybuny nowego stadionuJ

Ok. koncze bo się rozpisalam. Widzicie jak długo nie piszę to potem się rozpisuje na, nieszczęście dla was…J

Brawo dla wszystkich,którzy doczytali się do konca J

Nelly miło, że wpadłaśJ Dobrze trfiłaś, bo chodzę na mecze Legii i interesuje się wszystkimi sprawami związanymi z tym klubemJ Ja osobiście mam karnet na obecną rundę i płaciłam normalnie. Kobiety niestety nie wchodzą za darmo a płacą tyle samo co mężczyźniJ
Bilety:
Trybuna Otwarta „Żyleta” – 30 zł
Trybuna Kryta:
a) sektory C i D – 70 zł
b) sektory B i E – 55 zł
c) sektory A i F – 45 zł
Trybuna przed Krytą – 40 zł
Trybuna dla gości „pod zegarem” – 15 zł
Łuk od łazienkowskiej – 20 zł
Zniżkowe bilety na przed Krytą dla studentów – 25 zł (ważne z legitymacją srudencką i zaświadczeniem z uczelni). To zależy od miejsca. Fajnie, że chcesz obejrzeć jakiś meczykJ Polecam mecz Legia-Polonia gdyż na pewno będzie świetna oprawa i doping. A ten mecz będzie tak jak wszystkie na Łazienkowskiej nie zapomnianyJ jeżeli chcesz zobaczyć oprawę z ostatniego meczu kliknij w link powyżejJ jak będziesz się wybierać na meczyk daj znać to powiem Ci wszystko abyś wyszła na tym jak najlepiejJ Trzymaj się i zapraszam ponownieJ

Buziaki dla wszystkich:*

Nowa notka jutro

1 komentarz

mialam zamiar dzisiaj dodać notkę, ale mi się nie uda. Więc zapraszam jutro, po szkole a przed meczem napewno coś napisze:*

Już 14 dni trwa rok szkolny…Z jednej strony to dobrze, ale zdrugiej nie zabardzo. Dzisiaj skończył mi się okres ochronny dlatego od jutra trzeba baaardzo uwarzać:(

A więc mam bardzo fajną klasę:) trochę dużo dziewczyn, bo 22. jednak na razie się dogadujemy:)chlopaków mam tylko 8 a właściwie 7 gdyż Filip (najfajnieszy chłopak z klasy)wlaśnie się przeniósl do innej szkoły:( mimo tych 14 dni strasznie się z nim zżyliśmy i dzień dzisiejszy był dniem pozegnalnym:( Filip obiecał, że bedzie nas odwiedzać a my trzymamy go za słowo:)

nauczyciele są jak narazie mili, ale strasznie wymagający..spodziewałam się tego. Najlepszy jest pan od francuskiego: bardzo miły, sympatyczny, śmieszny, ale strasznie wymagający.Mówi do nas tylko po francusku a my nie możemy pisać, ani mówić po Polsku. Więc mam nadzieje, że się czegoś nauczę:)

jestem w klasie hmanistycznej z programem wiedzy o teatrze. Więc co miesiac bedziemy chodzić do teatru, kina i raz w miesiący bedzie wycieczka jedno dniowa pewnie gdzieś po Warszawie albo w okolicach:) wcale nie jest tak dobrze jak się wydaje. Do teatru chodzimy w godzinach wieczornych np. na 19
byliśmy już na jednym przedstawieniu o tytule „pod orlem” gralo tam dużo znanych osób, ale sztuka nie była za ciekawa. Chcemy teraz pójść na Metro, koty albo wspolczesną wersję Romeo i Julii:) podoba mi się ten profil:)
najparwdopodobniej pojedziemy też na wycieczke integracyjną- szlakiem piastowskim, ale to zależy od rodzicow…

to tyle o szkole..krotko mówiąc jest suuper:D

a teraz weekand…z tym już trochę gorzej:(

Pojechalam w sobotę z Ulka na działkę. do Szczaków (strefa podmiejska)miałam bilet itp…
I w drodze powrotnej wsiadl kanar:/ I kazał pokazać bilet my mu pokazałysmy a ten mówi, że mamy złe bilety:/ wypisał nam mandat na 133zl:/ ten facet był strasznie zlośliwy, przecież miałyśmy bilet! nie ma mowy, nie zaplacę! Ulka napisalas juz to podanie?

te dwa tygodnie byly dziwne na poczatku zly humorek,nic sie nie udawalo i jeszcze ta sytuacja…A w drugiej polowie bylo juz coraz lepiej. Tylko ten Filip:( szkoda:(

A ja nie mogę się doczekać piątku:D nareszcie odpoczne od szkoły i pójdę na koncert:) koncert Safri Duo, a przed nimi bedzie śpiewać reni Jusis bilety tylko 20 zl. więc pójdę ze znajomymi:) powinno byc fajnie:)

A Adaś znowu pokazuje, że ma klasę:) na dwa konkursy przed zakończeniem letniego Grand Prix zapewnił sobie wygraną w klasyfikacji generalnej:*
mam nadzieje, że tak samo pójdzie mu w zimie:)

Za kilka dni Legia zagra mecz w Wiedniu:) mam nadzieje, że przywiozą trzy punkty:)
Moj tata wzioł sobie urlop i już kupił bilet na ten mecz:) jedzie do Wiednia:) mam nadzieje, że inwazja na Wiedeń bedzie taka jak w Płocku:) będzie co miał mi tata opowiadać:) Szkoda, że mam szkołe bo pewnie też bym pojechała:)

A tak muszę się uczyć francuskiego. Właśnie idę…bo jeżeli jutro na kartkowce ktoś(jedna osoba) zrobi więcej niż dwa błędy cała klasa dostanie po jedynce:/ Więc trzeba się nauczyć… ok. papa:*

I właśnie w chwili, w której byłem sam
Zjawiasz się jak uderzenie pięścią w twarz
Autostrada mojego życia biegła prosto
A nasze spotkanie jest wypadkiem
Mam ochotę krzyczeć jak nowo narodzony
Wyć jak szczute zwierzę

Jakże gwałtowna jest miłość
Ale gwałtowna od środka
Miłość jest gwałtowna
Gwałtowna jak wulkan
Gwałtowna od środka

Miłość jest gwałtowna
Jakże gwałtowna jest miłość
Gwałtowna od środka

Błądziłem na drogach i w sercach miast
Poznałem madonny i łatwe dziewczyny
Przed tobą nagle padam na kolana
A ty zakładasz mi pętlę na szyję

Miłość nie przybywa nigdy tam gdzie na nią czekamy
Szukałem jej ale bezowocnie
Kiedy nas bierze, jak nagły przypływ krwi
Znowu stajemy się dziećmi

Z miłości do ciebie jestem gwałtowny
Jestem gwałtowny
Jestem gwałtowny

Skoro prawda niczemu jest niepodobna
Mógłbym chodzić na rękach
Gdybyś zechciała abym wierzył w jutro
Obróciłbym się przeciwko własnemu losowi
Sadziłbym kwiaty w twoim ogrodzie
I zasypiał w pościeli z atłasu

Przez ciebie jestem zazdrosny, przez ciebie szaleję
Celuję w pierwszego, który się ruszy
Uważaj więc na mnie kiedy się wściekam
Nawet jeśli jestem łagodny jak wilk

A jeśli uczynisz me życie nieznośnym
Nie będę bił pięścią w mur
Lecz pójdę ku innym przygodom
Pójdę szukać człowieka wolnego, którym byłem przed tobą
Zanim upadłem przed twoją pięknością

I właśnie w chwili, w której byłem sam
Zjawiasz się jak uderzenie pięścią w twarz
Autostrada mojego życia biegła prosto
A nasze spotkanie jest wypadkiem
Mam ochotę krzyczeć jak nowo narodzony
Wyć jak szczute zwierzę

Ale kiedy poddajesz się moim pieszczotom
Moja gwałtowność zmienia się w czułość
Jakże gwałtowna jest miłość
Gwałtowna od środka

pierwszego dnia mialam mieszane uczucia, ale dzisiaj bylo ju7ż super:) ludzie wyglądają na normalnych, nauczyciele też:) hehe najlepszy jest facet od PO rozmawia z nami tak jak z kolegami, nawet czasami przeklina…

Do Pana od Francuskiego byłam mocno uprzedzona a okauje się, że jest b. fajny od razu zaczął mówić tylko po francusku:)

ludzi w klasie mam fajnych, o dziwo chlopakow też:)

Moja wychowawczyni jest mloda,ale bardzo fajna:)

Atmosferajest super:)
dzisiaj czulam się tam tak jak u siebie. tylko gdzie się nie pojawilam było:… kici, kici:)oczywiście kilka osob musialo na mojej ręce pozosstawć po sobie swoj slad, ale na szczęście byl to slaby marker:)

ogolnie to jestem b. zadowolona. Ciekawe co powiem za 2 miesiące?:)
Narazie mam 2 tygodnie okresu ochronnego:) :*


  • RSS